Opowiadanie od Adyy ;3 Początkująca (wyrazy zrozumienia)
Pewnego dnia Jenny spełniła swoje marzenie. Rodzice podarowali jej bilet M&G na koncert Justina w Wielkiej Brytanii.
Jenny skakała, płakała i biegała po domu krzycząc, 'Tak! moje marzenie się spełni!. 14-latka przygotowywała się do wyjazdu już od miesiąca.
Koncert miał odbyć się 12 czerwca. Kupiła bluzkę z napisem 'Forever Belieber'. Jej przyjaciółka, Rose, też dostała bilet od rodziców i
ucieszyła się gdy dowiedziała się że Jenny tez jedzie.
[miesiąc później] Zostały 2 dni do koncertu. Był ranek, Jenny nadal nie mogła uwierzyć, że wreszcie spotka Justina. Przeglądała
Twitter'a co 1h. Justin napisał 'Londynie, nadchodzę!'. Jutro wyjeżdżała już do Londynu, nockę miała załatwioną w hotelu.
Nadszedł dzień koncertu. Przyjaciółki wstały już o 8, koncert będzie o 16. Ubrały sie szybko i pobiegły pod hotel Justina.
Po 2h czekania Justin wyszedł na okno balkonowe i puścił jej oczko. Jenny o mało nie zemdlała ale dała rade. Stały tłumy
fanek czekające na koncert. Ok. godziny 15 wszyscy zbierali już się na arenę. Dziewczyny miały miejsca aż w 1 RZĘDZIE!
Jenny liczyła na to że jej idol dotknie ją. Wybiła godzina 16 i Juss pojawił się na scenie wlatując na 'skrzydłach'. Fanki
krzyczały 'Justin, Justin, Justin!'. Rose, która też była bardzo zachwycona krzyczała razem z Jenn. Przy piosence 'Believe'
wszyscy podnieśli w górę serca i śpiewali razem z gwiazdą. Po 'Believe' było One Less Lonely Girl. Wszyscy byli ciekawi kto zostanie
OLLG. W połowie piosenki ktoś podszedł do Jenny i zapytał: 'Twoje marzenie się spełni, chodź za mną.' Jenn nie wiedziała o
co chodzi ale poszła za panią. Okazało się że to ona zostanie OLLG. Nadeszła jej chwila, weszła na scenę krzycząc
'Yes, Justin, I LOVE YOU!'. Rose była z niej dumna, wiedziała jak bardzo jej przyjaciółka czekała na tą chwilę, może trochę
jej zazdrościła ale najważniejsze było dla niej to że jest z nią razem. Jenny usiadła na tronie, Justin na nią spojrzał i
założył jej wianek oraz pocałował ją w policzek. Spytał ją, jak ma na imie, odpowiedziała 'Jenny', na to on 'Oh, Jenny, beautifull!'
Brytyjska OLLG płakała ze szczęścia. Po koncercie, który zakończył się o 20, weszła z biletem M&G i zrobiła zdjęcie pamiątkowe.
Szepnęła mu do ucha swojego Twitter'a i przytuliła go odchodząc. Justin pomachał jej na pożegnanie i wysłał buziaka. Jenny z Rose poszły
do swojego hotelu i na następny dzień rano wyjeżdżały. Nastolatka nie mogła opanować swej radości, była wdzięczna swoim rodzicom.
[ranek: 10:00] Spakowane i uszykowane dziewczyny wychodziły z hotelu, Jenny poleciała łza w oku ale szybko ją wytarła. Wsiadły do
autobusu i pojechały. Tak właśnie spełniło się jej marzenie. <3
/Agu